Współcześnie, problemy ekologiczne i społeczne, wynikające z postępującej globalizacji oraz z niekontrolowanego rozwoju cywilizacji i nadmiernej konsumpcji, kazały zwrócić baczniejszą uwagę na rolę projektantów, jako współtwórców kultury materialnej.

 

 

Anna Szwaja_web

dr Anna Szwaja
Absolwentka Wydziału Form Przemysłowych ASP w Krakowie. Dyplom pod kierunkiem prof. Adama Gedliczki w 2004 roku. Od ukończenia studiów pracuje na macierzystym Wydziale w Pracowni Projektowania Alternatywnego. W latach 2008–2010 wykładała podstawy ergonomii w krakowskiej i katowickiej ASP. Zajmuje się projektowaniem graficznym wykonując materiały wizerunkowe i promocyjne promocyjne dla firm, m.in. dla: Vatra SA (wraz z Jakubem Gołębiewskim), gdzie zaprojektowała również rodzinę pomp ciepła. Projektuje i składa książki, albumy, katalogi oraz broszury. Dwukrotnie wyróżniona Stypendium Artystycznym Ministra Kultury (1997 i 2003). Jest również laureatką nagród i wyróżnień w konkursach projektowych 2d i 3d.

 

 

W stronę zdrowego rozsądku

Współcześnie, problemy ekologiczne i społeczne, wynikające z postępującej globalizacji oraz z niekontrolowanego rozwoju cywilizacji i nadmiernej konsumpcji, kazały zwrócić baczniejszą uwagę na rolę projektantów, jako współtwórców kultury materialnej. Zaczęto zastanawiać się nad odpowiedzialnością, jaka spoczywa na osobach uprawiających ten zawód, nad pośrednim, ale znaczącym wpływem wzornictwa na zmieniające się oblicze świata i zachowań konsumentów.

 

Zrównoważony rozwój jest obecnie jednym z terminów określających całokształt działań ludzkich mających na celu dbałość o środowisko naturalne i odpowiedzialne użytkowanie zasobów naturalnych. Pojęcie to zostało także przeniesione na grunt wzornictwa, jako projektowanie zrównoważone [1].
Po raz pierwszy termin zrównoważenia został wprowadzony ok. 1700 roku przez Hansa Carla von Carlowitza. Związane było to z dostrzeżeniem przez niego problemu nadmiernej eksploatacji drzewostanu na potrzeby działającego w Saksonii przemysłu kopalnianego. Wycinka drzew przeprowadzana była w sposób niekontrolowany, lasy nie miały szans na odnowę. Hans Carl von Carlowitz skrytykował te działania mające na celu krótkotrwały zysk i zaproponował koncepcję zrównoważenia w leśnictwie – tylko tyle drzew mogło zostać ścięte, ile w tym samym czasie może odrosnąć [2].
W latach 80. kryzys ekologiczny nakłonił do powrotu do zrównoważonych działań, a Komisja Brundtland tak zdefiniowała ten termin:
Na obecnym poziomie cywilizacyjnym możliwy jest rozwój zrównoważony, to jest taki rozwój, w którym potrzeby obecnego pokolenia mogą być zaspokojone bez umniejszania szans przyszłych pokoleń na ich zaspokojenie.[3]
Bezdyskusyjna zależność wzornictwa od czynników środowiskowych, zasobów naturalnych oraz procesów ekonomicznych i społecznych, skłania do odniesienia idei zrównoważenia do działań projektowych, co jest obecnie bardzo pożądanym kierunkiem.
Projektowanie zrównoważone [4], jako konsekwencja zrównoważonego rozwoju, podkreśla rolę działań opartych na systemach, wszystko jest bowiem ze sobą powiązane. To nie tylko projektowanie materialnych obiektów, ale myślenie obejmujące wszystkie inne aspekty życia, kształtujące w efekcie zrównoważony model życia. Szczególnie obecnie takie postawy są konieczne. Niekontrolowana konsumpcja wymaga spojrzenia krytycznego właśnie ze strony projektantów.
Już w latach 80. Victor Papanek pisał o tym, co obecnie jest tak aktualne – o nowych wartościach, jakimi powinien kierować się designer, o odpowiedzialnym projektowaniu, stojącym w opozycji do tzw. stylingu. Można przytoczyć jego słynne stwierdzenie pochodzące z książki Design for the Real World [5].:
Istnieją zawody bardziej szkodliwe od zawodu projektanta przemysłowego, ale jest ich niewiele…

 

Ważną postacią podejmującą i rozwijającą idee projektowania zrównoważonego, jest teoretyk dizajnu Ezio Manzini profesor Wydziału Industrial Design Politechniki w Mediolanie. Charakterystyczne dla jego rozważań są propozycje ukształtowania się nowego modelu projektanta i użytkownika, jako odpowiedzialnych współtwórców otaczającej rzeczywistości. W nakreśleniu takich postaw mają pomóc scenariusze użytkowe stosowane w pracy projektowej. Manzini wskazuje na ważną rolę użytkownika, który staje się aktywnym współtwórcą projektu, odpowiedzialnym za pomysł, jego wdrożenie, realizację oraz całość zjawisk z tym związanych. Proponowany przez Manziniego sposób projektowania, oparty na scenariuszach, ma za zadanie promować zachowania odpowiedzialne społecznie i środowiskowo. Manzini opowiada się także za tym, że projektant, świadom skutków ubocznych, może zakwestionować konieczność wytworzenia obiektów materialnych jako końcowego efektu procesu projektowego, a w zamian za to zaproponować zmianę zachowania i niekorzystnych przyzwyczajeń, przewartościowanie sposobu życia. Doprowadzić ma to w efekcie do wzrostu odpowiedzialności za podejmowane działania i wykreowania świadomych postaw zarówno u projektantów, jak i odbiorców.

 

W związku z tym, że postuluje się odpowiedzialne działania w sferze dizajnu, zaczęto formułować wytyczne dla jego nowej społecznej roli, i odnosić to do współczesnej nam rzeczywistości, uwzględniając zjawiska społeczne, gospodarcze, ekonomiczne. Najważniejsze z tych zadań, skierowane zarówno do projektantów, jak i odbiorców rezultatów działań projektantów, to: świadome i odpowiedzialne funkcjonowanie w kulturze masowej produkcji i wzrastającej konsumpcji, powrót do korzeni i tradycji, promowanie, podkreślanie i umacnianie tożsamości regionalnej i narodowej, projektowanie przyjazne środowisku, uwzględnianie takich cech jak długowieczność, funkcjonalność, biodegradowalność.
Obecnie można zaobserwować wiele nowych modeli życia opartych na świadomości zagrożeń cywilizacyjnych i gospodarczych kryzysów. Przykładem może być życie zgodne z ideami minimalizmu. Nie jest to nowa doktryna, bowiem już Diogenes z Synopy, żyjący w IV wieku przed naszą erą, głosił potrzebę wolności od dóbr materialnych i samowystarczalność, a manifestował to min. mieszkając w beczce. Współcześnie minimalizm nie musi ograniczać się do owej beczki, ale na pewno może ustrzec przed nadmierną konsumpcją i zwrócić uwagę na głębsze wartości w życiu. Przytoczyć można tu słowa Henry’ego Thoreau, które są mottem minimalistów, iż bogactwo człowieka proporcjonalne jest do ilości rzeczy, z których potrafi zrezygnować [6].

 

Czas, kiedy materialna strona ludzkiego bytu zaczyna przeważać nad wszelkimi innymi, dotyczącymi kondycji ducha i umysłu, jest dla designerów znakomitym momentem do podjęcia nowych wyzwań, a znalezienie nowych obszarów dla humanitarnych przedsięwzięć projektowych i kierowanie się dobrem ogółu oraz środowiska, w którym żyjemy, może być alternatywą dla działań polegających na projektowaniu dla czysto konsumpcyjnych potrzeb.

 

Na Wydziale Form Przemysłowych Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie, funkcjonuje Pracownia Projektowania Alternatywnego będącego w opozycji do projektowania skierowanego na współpracę z przemysłem i produkcją wielkoseryjną. Pracownia ta, została założona przez ś.p. profesora Mieczysława Górowskiego w 1983 roku. Dla przypomnienia dodam, że Górowski to jeden z najwybitniejszych twórców plakatu polskiego.

 

W unikatowym programie nauczania Pracowni Projektowania Alternatywnego podkreślane są dwa aspekty projektowania – wątek ekologiczny oraz czerpanie inspiracji z rodzimej kultury.
Wobec zjawiska ogólnoświatowego konsumpcjonizmu, związanego z intensywną – często nadmierną – eksploatacją źródeł naturalnych surowców i energii, w Pracowni podejmowane są starania, aby uświadomić przyszłym projektantom – współtwórcom kultury materialnej człowieka – ich współodpowiedzialność za powoływanie do życia produktów, które w końcowym etapie swego istnienia mogą przekształcić się w bezużyteczne odpady. Drugim celem kształcenia jest zwrócenie uwagi studentów na wartość rodzimej kultury materialnej i duchowej. Ekspansja tendencji globalizacyjnych zmusza do refleksji nad bogactwem i różnorodnością światowego dziedzictwa kulturowego oraz podjęcia prób manifestowania swej odrębności. Dlatego też, w dążeniu do osiągnięcia konkurencyjności i oryginalności powstających w Pracowni projektów, studenci są zachęcani do poznawania i wnikliwej analizy elementów polskiej i słowiańskiej tradycji oraz ich adaptacji do własnych pomysłów.

 

Koncepcja powołania przedmiotu Projektowanie Alternatywne zrodziła się w latach 80. ubiegłego wieku. Ten trudny okres w historii naszego kraju, nie był tym samym łatwy dla szkolnictwa. Kryzys gospodarczy i polityczny, stan wojenny, rodzący się ruch społeczny Solidarność i wreszcie napięcia związane z oczekiwaniem na wolność były tłem dla działalności uczelni wyższych, w tym Wydziału Wzornictwa Przemysłowego krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Profesor Andrzej Pawłowski (wybitny twórca, teoretyk, założyciel Wydziału Form Przemysłowych), ówczesny dziekan Wydziału starał się, aby wszyscy w tym czasie mieli zapewnione zatrudnienie, a jednocześnie aby program był kształtowany podług preferencji i kwalifikacji pedagogów, a umiejętności i predyspozycje dyktowały wybór ich własnej ścieżki dydaktycznej. Dostrzeganie zdolności w ludziach było bardzo charakterystyczne dla Pawłowskiego, zapytany przez Finów o to, co w dydaktyce projektowej jest najważniejsze odpowiedział, że właśnie ludzie, ich predyspozycje i potencjał.
Dla Andrzeja Pawłowskiego widocznym było, że Mieczysław Górowski przejawia silne zainteresowania związane z kolekcjonowaniem rzemiosła ludowego – mebli, narzędzi, ceramiki użytkowej oraz sztuki ludowej – obrazów, rzeźb. Utwierdzał go w słuszności tych zainteresowań i wspomagał. Pawłowski musiał zwalniać go często z zajęć, aby ten mógł chodzić we wtorki i piątki na targi staroci gdzie wypatrywał niecek, żaren, prasek. Sam siebie nazywał „etnografem amatorem”, udało mu się w ciągu całego życia zgromadzić wiele cennych dzieł sztuki ludowej i sprzętarstwa ludowego, nie tylko z terenów polski ale i np. Afryki.
Pawłowski dostrzegł także w Górowskim, oprócz inklinacji etnograficznych, niezwykłą wrażliwość na ekologię, co było ich wspólnym przeświadczeniem.
Mieczysław Górowski był uczniem Andrzeja Pawłowskiego, wybrał go na swojego mistrza. Jako asystent uczestniczył w wielu pracach badawczych swojego profesora. Bardzo odpowiadała mu jego postawa twórcza i intelektualna, z którą się identyfikował i za którą podążał. Andrzej Pawłowski jako pierwszy w środowisku twórczym i na gruncie dydaktyki zaczął podejmować zagadnienia ekologii oraz wskazał na problem związany z ekologiczną odpowiedzialnością projektantów.
Obydwoje widzieli zagrożenia płynące z nadmiernego zaufania technice oraz z postępującej industrializacji i poddania się tendencjom globalizacyjnym. W latach 60. i 70. w Polsce niewiele się mówiło o powiązaniach designu i ekologicznego myślenia, a takie pojęcia jak „ekologia” czy „zagrożenia ekologiczne” wdzierały się do społecznej świadomości bardzo powoli – skutecznym hamulcem była tu cenzura, nie pozwalająca na ujawnianie jakichkolwiek problemów w środkach masowego przekazu. Polska była krajem dążącym do przeniesienia nacisku z rolnictwa na przemysł, a że chciano zrobić to szybko, więc nikt nie patrzył na skutki pochopnych działań, mających negatywny wpływ na środowisko. Obecnie takie podejście do projektowania, które te zagrożenia dostrzega i na nie reaguje, jest określane mianem designu zrównoważonego lub odpowiedzialnego czy też eko-designu.
Pawłowskiego i Górowskiego wspólne zainteresowania, fascynacje, refleksje nad kulturą i cywilizacją oraz obawy o racjonalny rozwój dizajnu, a także szczególne cechy osobowości samego Górowskiego, przyczyniły się do stworzenia pracowni, której program uwrażliwiał studentów na specyficzne aspekty w projektowaniu.

 

Aby zrozumieć idee zawarte w programie Pracowni Projektowania Alternatywnego warto bliżej zapoznać się z postacią jego twórcy.

 

Mieczysław Górowski urodził się i wyrósł na wsi z dala od cywilizacji, co ukształtowało jego światopogląd, jego myślenie i późniejszą twórczą postawę. Stąd wynikała jego szczera, autentyczna miłość do natury, zachwyt nad sztuką i rzemiosłem ludowym, a także ostrożność wobec postępującej industrializacji oraz dystans i refleksja nad konsumpcyjnym stylem bycia.
Sam często mówił, że nie musiał się nigdy szczególnie do zajęć ze studentami przygotowywać, bo znał wszystko z autopsji. W edukacji mógł dać upust czemuś, czego się nie uczył, bo to było w nim. Przy każdej okazji podkreślał swoje pochodzenie, które dla niego było powodem do dumy! Niejednokrotnie też wyrażał ubolewanie nad tymi, którzy takiej proweniencji się wypierali lub wstydzili. O swoich korzeniach opowiadał każdorazowo przy rozpoczynaniu nowego semestru zajęć ze studentami, jako wprowadzenie i przybliżenie genezy podejmowanych zagadnień. Byli studenci wspominają te wykłady jako pełne szczerości, prostoty, a Profesor bardziej przypominał im pełnego życiowej mądrości „gazdę” niż nastawionego na suchą dydaktyką pedagoga.
Wieś, z której Profesor pochodził to Miłkowa koło Nowego Sącza. Życie na wsi to bycie bliżej ziemi, układane podług pór roku, dnia i nocy, obcowanie z przyrodą, dostosowanie pracy do jej rytmu i cykli. Takie życie rodzi szacunek dla tego, co od natury można dostać nie grabiąc, ale okupując to ciężką pracą. To czerpanie z natury przez współistnienie, symbiozę bez roszczeniowych pretensji. Jakże łatwo można się tych odniesień doszukać w postawie Profesora, w jego programie dydaktycznym, a także w twórczości!
Życie na wsi wiązało się też z przestrzeganiem obowiązków kalendarzowych, uczestniczeniem w wydarzeniach kościelnych, świętach, zabawach. Zapusty, rygor wielkopostnych czterech dekad, robienie wiech, zabawy świętojańskie znał Górowski z autopsji. Znał obrzędowość w pierwotnej jej postaci, nietkniętą komercją i wypaczeniem, jakie towarzyszy nam współcześnie w środowisku miejskim, a na wsiach zanika, upraszcza się, trywializuje, gaśnie. Szukanie prawdziwości w zwyczajach, przywracanie pierwotnego ich sensu, reaktywowanie obumierającej tradycji, znajdzie swoje odbicie w programie dydaktycznym Profesora, w formułowanych dla studentów tematach.
Górowski od samego początku zaznajamiał się z praktycznym podejściem do życia i organizowaniem sobie środowiska do egzystencji z tego, co było pod ręką, samoradzenia sobie, samowystarczalności. Zabawki miał takie, jakie tata mu zrobił (np. rower z drewna) lub sam sobie zmontował (np. „pliszka”, bawidło z patyków, czy piszczałki z wierzby wykonywane na wiosnę). Artefakty konieczne do egzystencji były również efektem zaradności – albo się je samemu wykonywało, albo wykonywało się coś, co można było wymienić z kimś innym na potrzebną rzecz. I robiło się to wszystko z materiałów jakie „były pod ręką”, takich, jakie oferowała w swej hojności natura – ­­wydrążony pień był siedziskiem, a korzeń zmyślnym radłem. Narzędzia, sprzęty, meble kształtowano z intuicyjnym wyczuciem formy i ergonomii – prawideł, pojęć, o jakich nikt wtedy w tamtym środowisku nie słyszał – ze świadomością cech materiałowych, a wartością nadrzędną była użyteczność. Tak funkcjonowało się dawniej w środowisku wiejskim.

 

Mieczysław Górowski swoje życiowe doświadczenia wprowadzał do programu dydaktycznego dostosowując je do współczesnych realiów. Obecna w tym programie była wielka dbałość o polską kulturę, uświadamianie procesu powolnego jej zanikania, zacierania się jej charakteru w dobie globalizacji. Przyczyny dopatrywał się nie tylko w postępującej globalizacji, ale przede wszystkim w polskiej mentalności, skorej do wypierania się własnej tożsamości.

 

Wsparciem działalności dydaktycznej Górowskiego była kolekcja sprzętarstwa i sztuki ludowej, zgromadzonej w sali 307 wydziałowego budynku przy ul. Smoleńsk 9 w Krakowie, w której odbywają się zajęcia. Wiele jego opowieści dotyczyło zasad działania tych obiektów, konstrukcji i walorów użytego materiału, mają one bowiem na celu wprowadzać studentów w klimat podejmowanych tematów, pobudzać wyobraźnię i uwrażliwiać.
Ważnym elementem dydaktycznym, pielęgnowanym starannie przez Profesora, było szukanie inspiracji i podpatrywanie wzorców w rodzimej kulturze materialnej i duchowej, więc na początku każdych zajęć Górowski udawał się ze studentami do Muzeum Etnograficznego lub Archeologicznego, a czasami także do skansenu np. w Wygiełzowie. Prawie każdy temat był tak konstruowany, aby właśnie w takich miejscach czerpać natchnienie, a te praktyki utrzymywane są do dzisiaj.
Po śmierci Profesora Pracownia Projektowania Alternatywnego nadal funkcjonuje, a jego kontynuatorzy starają się nie zatracić idei i myśli, jaka została przez niego nadana.

 

W kilku zdaniach nakreślę obecny program pracowni.

 

Charakter zajęć i prowadzonych dyskusji ma skłonić studentów – przyszłych projektantów – do refleksji poprzedzającej zaprojektowanie produktu oraz rozbudzić świadomość konsekwencji związanych z wpływem przedmiotu na relacje między ludźmi oraz na środowisko naturalne w procesie użytkowym, jak i po jego zakończeniu. To także uświadamianie wartości, jaka tkwi w ich własnej kulturze oraz, że w pracy projektowej można odwoływać się bogactwa duchowego i materialnego tkwiącego w kulturze ludowej, która jest niewyczerpanym źródłem inspiracji, co staje się szczególnie ważne w dobie globalizacji.
Celem jest także wskazywanie wartości będących poza nurtem konsumpcyjnym, do którego design niewątpliwie się przyczynia. Uświadamianie, że odpowiedzialna działalność projektowa może przyczynić się do polepszenia relacji między ludźmi, może skłonić użytkownika danego obiektu do dobrych zachowań, określić jego styl życia i światopogląd.
Studenci zachęcani są do kierowania się w projektowaniu tzw. „zdrowym rozsądkiem”, aby unikać wytwarzania rzeczy zbędnych. Ukierunkowujemy go na samowystarczalność i samoradzenie sobie.
Ważnym aspektem jest zapoznanie studentów ze starym rzemiosłem, dawnymi technikami wytwarzania, narzędziami i materiałami, a także z prostymi, dostępnymi technologiami, np. batikowaniem, filcowaniem czy drukowaniem metodami pozapoligraficznymi. Odbywa się poprzez dodatkowe warsztaty.
Uwzględniane w kształceniu są te doświadczenia studenta, które są
związane z miejscem jego pochodzenia, co może być okazją do odkrycia ciekawych zwyczajów i kodów kulturowych występujących w danym
regionie, a także może przyczynić się do odkrycia własnej tożsamości.

 

Zaprojektowane przez studenta obiekty powinny posiadać wartość edukacyjną dla użytkownika i uczyć go min.:
– szacunku dla własnej kultury
– dobrych zachowań
– odpowiedzialnych postaw społecznych
– dbałości o środowisko naturalne
Realizacja danego projektu nie powinna być związana z korzystaniem
z nieodnawialnych źródeł energii i surowców.

 

Zaproponowane przez studentów rozwiązanie powinno być możliwe
do wykonania przez rzemieślników, lokalnych wytwórców czy ludzi uprawiających ginące zawody. Produkcja może być także związana z aktywizacją ludzi nieczynnych zawodowo. Studenci powinni szukać i podpatrywać rozwiązań w wytworach kultury ludowej oraz odwoływać się do prostych zasad fizyki.
Efekty działań studentów powinny uwzględniać możliwości fizyczne użytkownika oraz energię naturalną: wiatr, wodę, słońce.

 

Wydany w semestrze letnim 2015 temat pt. „Odczarować wiklinę” dobrze obrazuje idee jakie promowane są w Pracowni Projektowania Alternatywnego.

 

Temat zakładał mądre, proste i nowoczesne wykorzy­stanie wikliny oraz uwzględnienie możliwości wykonawczych lokalnych rzemieślników. W województwie małopolskim tra­dycyjne rzemiosło wyplatania z wikliny było kiedyś popular­nym i opłacalnym zajęciem. Niestety obecnie zajmują się tym prawie wyłącznie najstarsi mieszkańcy, narzekając na brak zainteresowania tą dziedziną przez młodsze pokolenia. Wiklina jest niezwykłym materiałem. Szybko rośnie, równie szybko można ją zutylizować np. spalić czy po prostu wyrzu­cić – środowisko ją przyjmie. Odpowiedni splot może uczynić z niej bardzo wytrzymałą konstrukcję. Studenci w ramach wydanego tematu mieli dostrzec te szczególne właściwości wikliny i przełożyć je na język projektowy.

 

Więcej prac na www.wfp.asp.krakow.pl

Pracownia Projektowania Alternatywnego na Wydziale Form Przemysłowych ASP w Krakowie funkcjonuje pod kierunkiem prof. Marii Dziedzic. Prowadzona jest przez dr Annę Szwaję przy wsparciu i konsultacjach mgr Piotra Hojdy.

W pracy wykorzystane zostały fragmenty pracy doktorskiej Anny Szwai pt. Projekt publikacji wybranych prac studentów Projektowania Alternatywnego na Wydziale Form Przemysłowych Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Idee i cele w programie nauczania Pracowni Projektowania Alternatywnego, zrealizowanej pod opieką merytoryczną Profesor Marii Dziedzic.

 

 

PRZYPISY

[1] Z ang. sustainable – zrównoważenie, sustainable design – projektowanie zrównoważone.

[2]  Design zrównoważony. Analiza dotycząca wpływu designu zrównoważonego na wzrost konkurencyjności regionu wielkopolskiego na rynku europejskim, Opracowanie analizy prof. ASP Katarzyna Laskowska, Aleksandra Adamczyk, Paweł Grobelny, Poznań, 2009.

[3] Ibidem

[4]  Obecnie to stosunkowo nowe podejście do projektowania wciąż się kształtuje i oprócz projektowania zrównoważonego, istnieje wiele terminów określających takie tendencje w projektowaniu: eko-design, zielony design, projektowanie odpowiedzialne.

[5] Victor Papanek, Design for the Real World. Human Ecology and Social Change, Academy Chicago Publishers, Chicago,1984.

“There are professions more harmful than industrial design, but only a very few… by creating whole new species of permanent garbage to clutter up the landscape, and by choosing materials and processes that pollute the air we breath, designers have become a dangerous breed…

In this age of mass production when everything must be planned and designed, design has become the most powerful tool with which man shapes his tools and environments (and, by extension, society andhimself). This demands high social and moral responsibility from the

designer.”

[6] Za artykułem Beaty Chomątowskiej Diogenes wchodzi do beczki, Przekrój, 49/2011.

Oryginalne źródło: (…) for a man is rich in proportion to the number of things which he can afford to let alone, Henry D. Thoreau, Walden, Yale University Press New Haven and London, 2004, s. 79.